Jak pływać kajakiem?

Każdego roku nadchodzi taki dzień, kiedy do szafy chowamy zimowe ubrania, odkurzamy nasz stary rower, łapiemy pierwsze promienie słońca. Powolutku budzi się wiosna. Wraz z rosnącymi temperaturami zaczynamy mieć apetyt na letnie przygody. To świetny czas na zaplanowanie letniego wypadu. Doskonałym sposobem na spędzenie tygodnia lub dwóch na świeżym powietrzu jest spływ kajakowy. To rozrywka niemal dla każdego, bez względu na wiek, płeć, poziom sprawności czy doświadczenie. Dlaczego tak jest? Zapraszam do lektury!

Żeby wybrać się na kajaki, wystarczą chęci, nieduża ilość gotówki i najlepiej paczka przyjaciół, chociaż to ostatnie nie jest konieczne. Na spływie zawsze można poznać ciekawych ludzi, także śmiało jechać można samemu. Skoro decyzja o wyjeździe na spływ kajakowy już zapadła, trzeba zastanowić się nad kilkoma rzeczami.

Gdzie? Kiedy? Jak?

Po pierwsze - na jaką rzekę się wybierzemy? Tu chętnie doradzą nam firmy zajmujące się organizacją spływów. Oferta jest bardzo bogata. W dowolnym województwie lub poza granicami kraju znajdziemy coś dla siebie.

Druga sprawa to czas, na jaki chcemy wyjechać. Ci, którzy decydują się wsiąść do kajaka po raz pierwszy, powinni rozważyć wynajęcie sprzętu w najbliższym od domu miejscu i poświęcić kilka godzin na opanowanie umiejętności. Pozwoli to oszczędzić czas sobie i innym na właściwym spływie. Za drugim i każdym kolejnym razem, można decydować się na wypady weekendowe lub tygodniowe i dłuższe.

Rzecz trzecia - organizacja spływu. Warto skorzystać z oferty, gdzie organizator zapewnia nam kolejne miejsca na nocleg na naszej trasie. Najlepiej też, gdy codziennie rano zabiera do busa nasze namioty i bagaże. Ostatnie czego chcemy, to ratowanie ekwipunku po wywrotce na środku jeziora. Lepiej, gdy sprzęt podróżuje bezpiecznie szosą i czeka na nas w miejscu przewidzianym na nocleg. Do kajaka zabieramy wtedy tylko ulubiony napój, przekąski, olejek do opalania i coś na komary.

Naprzód ku nowej przygodzie!

Tyle teorii, pora na trochę praktyki. Gdy już wybraliśmy miejsce, czas i sposób organizacji pływania, pozostaje już tylko wskoczyć do kajaka. Te z reguły są dwuosobowe i o takich będzie mowa w dalszej części tekstu. Zacznijmy zatem od dobrania się w pary. Zgrany zespół pozwoli nam cieszyć się splywem i bezpiecznie pokonać każdą przeszkodę na trasie. Dobieramy się w miarę możliwości na zasadzie: doświadczony z początkującym, silniejszy ze słabszym, dorosły z dzieckiem. Dobrze dobrać się z kimś, kogo lubimy. Większość czasu w kajaku, poza wiosłowaniem oczywiście, upływa na rozmowie. Niejeden związek zaczął się właśnie w kajaku!

Wsiadanie...

Żeby odbić od brzegu i popłynąć ku przygodzie, trzeba najpierw do kajaka wsiąść. Gdy wchodzimy do kajaka na stojącej wodzie jeziora, ustawmy go na głębokości do około kolan. Wiosło chwytamy w obie dłonie, na szerokość kajaka, opieramy je na obu burtach, przed naszym siedziskiem, tak by trzymać kajak i wiosło jednocześnie. Stoimy bokiem do kajaka, przodem do jego dziobu. Najpierw wchodzi noga bliższa kajaka, pupa od razu zajmuje siedzenie, wtedy noga dalsza. Osoba mniej doświadczona, słabsza lub dziecko wsiadają najpierw. Druga osoba może wtedy przytrzymać kajak. Wymienione osoby zajmują miejsce z przodu kajaka.

...i wsiadanie.

O ile wejście do kajaka na jeziorze jest raczej łatwe, na rzece już takie proste nie jest. Zasady są takie jak wcześniej, z tym, że kajak ustawiamy równolegle do nurtu rzeki. Jeśli głębokość rzeki bezpośrednio przy brzegu jest duża, łatwiej wsiadać do niego prosto z lądu. Wiosło można oprzeć wtedy z jednej strony o kajak, a z drugiej o ziemię. Tak jak wcześniej układa się je prostopadle do osi kajaka. Osoba z większym doświadczeniem wsiada druga. Pływanie lepiej rozpocząć na spokojnych wodach jeziora, a po nabraniu wprawy ruszyć w drogę z nurtem rzeki.

Trochę techniki.

Kajak jest jak czołg! Pojazd gąsienicowy zakręci w lewo, gdy prawa gąsienica porusza się szybciej i na odwrót. Na kajaku gąsienice to wiosła. Gdy z jednej strony wiosłujemy szybciej lub mocniej, to kajak zakręca w przeciwną stronę. Podobnie, w czołgu, gdy jedna z gąsienic pracuje wstecz, czołg zwraca się przodem w tę samą stronę. Analogicznie na wodzie. Gdy wiosłujemy do tyłu z prawej burty, dziób kajaka zwraca się w prawo. Jeśli komuś wydaje się to skomplikowane, to kilka minut praktyki rozwiewa wszelkie wątpliwości.

Prawo, lewo, drzewo.

Bardzo ważna rzecz, to synchronizacja pracy wioseł obu osób. Osoba z przodu nadaje tempo, rytm pracy. Stara się go utrzymywać, czasem pomaga w tym głośne: "Prawa! Lewa!". Osoba z tyłu, jako że wszystko dobrze widzi, dostosowuje się. Dlatego właśnie powinna mieć więcej wprawy od osoby siedzącej z przodu. Pióra wioseł zanurzamy i przeciągamy z równą siłą i w równej odległości od burt po obu stronach kajaka. Inaczej będziemy płynąć slalomem.

Pokonywanie przeszkód.

Na rzekach bardzo często napotykać będziemy na różnego rodzaju przeszkody. Będą to najczęściej powalone drzewa, grodzące nam drogę. Jedne leżeć będą pod wodą. Pokonanie ich jest prostsze. Kajak ma bardzo małe zanurzenie i takie przeszkody można pokonać siłą rozpędu. Ważne, żeby nie uderzyć w konar wiosłem i nie zawisnać na nim, jak huśtawka podparta w połowie długości. Inne drzewa mogą leżeć na mniejszej lub większej wysokości ponad wodą. Tu trzeba trochę wprawy w ocenie jak duży jest prześwit i w celowaniu w jego najwyższy punkt. Bezwzględnie trzeba kajak wyhamować. Uderzenie głową lub rękoma w ciężki pień, może nam się bardzo nie spodobać. Szczególnie, gdy nurt jest wartki. Po wytraceniu prędkości, wiosła układamy wzdłuż kajaka i pomagając sobie rękoma przeplywamy pod drzewem. Gdy przeszkody nie da się pokonać drogą wodną, pozostaje nam przybić do brzegu, przenieść kajak i zwodować go kilka metrów dalej.

Ku pamięci!

Jak wspomniano wcześniej, kajaki są dla każdego. Trzeba tylko pamiętać o kilku ważnych zasadach. Osoby dobieramy tak, by ta słabsza miała pomoc silniejszej. Zawsze zakładamy kapoki. Muszą być zawiązane, by spełniały swoją rolę. Ubieramy się adekwatnie do pogody. Na wodzie nie pijemy alkoholu. Na to będzie czas przy wieczornym ognisku.

Spływ, spływ i po spływie.

Na trasie naszego spływu będziemy mijać bystrza, jeziora, tamy, jazy, mosty. Popłyniemy przez lasy, pola, łąki, wsie i miaseczka. Przybijemy do dzikich plaż i starych wędkarskich pomostów. Kupimy wiejskie jajka prosto od rolnika. Zatrzymamy się na zbieranie grzybów. Wszystkie te obrazy to zupełnie co innego, gdy patrzy się z perspektywy kajakarza. Dlatego warto wzbogacić nasz ekwipunek o wodoodporny aparat. Wtedy, gdy zimą będziemy oglądać piękne fotografie, z pewnością zaplanujemy kolejny wypad na kajaki.

Praca domowa.

Jedna z pięknych polskich rzek, na Pomorzu, przepływa pod małym mostkiem. Przy wysokim stanie wody, prześwit jest tak niewielki, że chwila nieuwagi, może kosztować wielkiego guza lub utratę jedynek. Na przęśle, jakaś dobra dusza, w trosce o kajakarzy sprajem napisała: "KRYJ RYJ!". Co to za rzeka? Do wioseł!

Poradnik kajakarza

Ubiór

Jak ubrać się na kajaki?

Spływy kajakowe cieszą się ciągle wzrastającą popularnością. Nie są już kojarzone wyłącznie z wypadami w jednorodnie męskim, młodym towarzystwie.Teraz na kajaki wybierają się wszyscy.

Pływanie

Jak pływać kajakiem?

Koszt slubu nie jest maly, jednak z dobrym rozpoznaniem rynku, mozna znalezc konkurencyjne oferty. Zobacz ile za swój slub dla 100 osób zaplacila para mloda

Akcesoria

Co zabrać na spływ kajakowy ?

Spływy kajakowe w ostatnim czasie to popularna forma integracji, turystyki, a dla niektórych sport wyczynowy. Organizując spływ warto sprawdzić jakie umiejętności posiadają uczestniczące w nim osoby.